1951.07.08 Gwardia Kraków - Kolejarz Poznań 2:0

Z wikiLech.pl
Sezon 1951, I liga, 14. kolejka
8 lipca 1951, niedziela, 17:45
Kraków, stadion Wisły (Z.S. "Gwardia")
10.000
Feret (Śląsk)
2:0
(1:0)

Gwardia Kraków
Wisła Kraków

Kolejarz Poznań
Lech Poznań

Mieczysław Gracz 23'
Mieczysław Gracz 46'
1:0
2:0
Jerzy Jurowicz
Mieczysław Dudek
Stanisław Flanek
Leszek Snopkowski
Mieczysław Szczurek
Józef Mamoń
Zbigniew Kotaba
Gamaj/Rogoza (Zbigniew Jaskowski)
Józef Kohut
Mieczysław Gracz
Zdzisław Mordarski
Józef Pokorski
Wacław Lepka
Mieczysław Tarka
Mieczysław Chudziak
Zygfryd Słoma
Henryk Czapczyk
Tadeusz Polka
Teodor Anioła
Tadeusz Kołtuniak
Kazimierz Urbaniak (46' Stanisław Chmielecki)
Władysław Deska

trener:
Michał Matyas

trener:
Mieczysław Balcer




Pisali w Przegląd Sportowy 1951.07.09

Piłkarz : tygodniowy przegląd sportowy. R. 4, 1951, nr 31

Kolejarz poznański przegrywa w Krakowie Gwardia-Kolejarz 2:0 (1:0)

Na wstępie trzeba wspomnieć o wpływie kanikuły na tempo spotkania. Od samego początku meczu obydwaj przeciwnicy zdają sobie dokładnie sprawę z tego, że umiejętne rozłożenie sił może zadecydować o zwycięstwie. Toteż każda akcja tego spotkania nosiła piętno jak najmniejszego wkładu sił, stąd — poza krótkimi zrywami — ślimacze tempo meczu. A Jeśli równy wkład sił dal zwycięstwo gospodarzom, to jest to wykładnikiem lepszej pracy ich linii ataku, który zdecydowanie przewyższał tę samą linię gości. Akcje ofensywne gwardzistów były lepiej powiązane w momentach decydujących, Jak na kanikułę miały wystarczającą szybkość i energię. Także w liniach obronnych gospodarzy walczących twardo — wysiłki poszczególnych zawodników zazębia ły się. Zanotować trzeba „powrót do służby na boisku" Mamonia. Kolejrze poznańscy rozporządzają bardzo dobrym blokiem defensywnym. Walka z atakiem gwardzistów krakowskich nie Jest łatwa. Wymaga wiele umiejętności taktycznych i spokoju w grze. Te walory demonstrowali często kolejarze, a dwa potknięcia zapisać trzeba na konto słabej gry ataku, który nie potrafił odciążyć swych ciężko pracujących w defensywie kolegów, tracąc większość najlepszych nawet piłek. Pokorski po nosi odpowiedzialność za przepuszczenie pierwszej bramki, przy drugiej — nie miał nic do powiedzenia.

Składy drużyn:

Kolejarz: Pokorski, Chudziak, Lepka, Czapczyk, Tarka, Słoma, Deska, Urbaniak (Chmielecki), Kołtuniak, Anioła, Polka.

Gwardia: Jurowicz, Flanek, Dudek, Mamoń, Szczurek, Snopkowski, Mordarski, Rogoża (Jaskowski), Kohut, Gracz, Kotaba.

PRZEBIEG SPOTKANIA

Po krókim starciu na środku boiska — Anioła zatrudnia po raz pierwszy Jurewicza — bez powodzenia. Rewanż gwardzistów Jest bardziej energiczny i Mordarski po prostopadłym podaniu Kohuta strzela celnie i ostro, tak że Pokorski z trudem broni na róg. Seria ataków Kolejarzy kończy się strzałami Anioły, dwukrotnie jednak broni Jurewicz, a trzeci strzał przechodzi tuż obok słupka. Po przeciwnej stronie Pokorski pewnie paruje strzał Kotaby. W 23 min. Gracz po samodzielnej akcji strzela — a Pokorski prawdopodobnie oślepiony słońcem, przepuszcza nie trudną do obrony piłkę. W 27 min. Kohut pięknie wypuszczony przez Gracza w stuprocentowej pozycji trafia w słupek. W 35 min. Gracz strzela obok słupka, a w 40 min. Pokorski likwiduje groźny atak gospodarzy, wybierając piłkę spod nóg Mordarsklego. W 43 min. bombę Kotaby z trudem Pokorski paruje na róg. Po zmianie pól pierwszy atak Gwardii pieczętuje zwycięski wynik. Po rzucie wolnym Gracz przy całkowitym zdezorientowaniu obrony Kolejarza — strzela drugą bramkę, która początkuje dłuższy okres przewagi gospodarzy. Dopiero w 20 min. zdobywają się Kolejarze na składny atak, ale strzał Anioły wyłapuje Jurowicz. Gospodarze mają wynik zapewniony, nieskorzy są do zwiększenia wysiłków, a ponieważ i Kolejarze widocznie utracili wiarę w możliwość odrobienia utraconych bramek, minuty mijają na nieskoordynowanym wysiłku poszczególnych zawodników, przy czym częściej przy piłce są gwardziści. Pod koniec spotkania Kolejarze zdobywają się wreszcie na energiczniejszy zryw, ale obrona gospodarzy nie dopuszcza napastników poznańskich do oddania strzału. Sędzia spotkania p. Feret z Katowic jest na pewno zwolennikiem ostrej gry. Widzów około 7 ty«. (AG) [[1]]