1979.05.06 Szombierki Bytom - Lech Poznań 1:1
| Sezon 1978/79, I liga, 24. kolejka | ||
| 1:1 (0:0) |
||
| Szombierki Bytom | Lech Poznań | |
Eugeniusz Nagiel 82' |
0:1 1:1 |
|
| Wiesław Surlit Janusz Sroka Andrzej Mierzwiak Andrzej Gruszka Janusz Sobol Rudolf Wójtowicz Jan Byś Waldemar Podolski Stefan Herisz Eugeniusz Nagiel Joachim Wieczorek |
Piotr Mowlik Zbigniew Gut Józef Szewczyk Andrzej Grześkowiak Hieronim Barczak Leszek Piekarczyk Jerzy Kasalik Zbigniew Milewski Romuald Chojnacki Marek Skurczyński Mirosław Okoński | |
trener: Hubert Kostka |
trener: Jerzy Kopa | |
Pisali w Głosie Wielkopolskim 1979.05.07
Głos Wielkopolski. 1979.05.07 R.35 nr101 Wyd.A
Szombierki - Lech 1:1 (0:0) Poznaniacy powinni wygrać
W rozegranym wczoraj w Bytomiu meczu o mistrzostwo I ligi piłkarze Lecha zremisowali z Szombierkami 1:1 (0:0). Bramkę dla poznaniaków zdobył w 72 min. Okoński, a wyrównał w 85 min. Nagiel. Sędziował Łazowski z Warszawy. Widzów 3.000. Zespoły wystąpiły w następujących składach:
Szombierki: Surlit, Sroka, Mierzwiak, Gruszka, Sobol, Byś, Herisz, Wójtowicz, Nagiel, Wieczorek (od 57 min. Grzywaczewski), Podolski (od 75 min. Sośnica).
Lech: Mowlik, Gut, Szewczyk, Grześkowiak, Barczak, Piekarczyk, Kasalik (od 71 min. Krakowski), Milewski (od 46 min. Napierała), Chojnacki, Skurczyński, Okoński.
Z powodzeniem Lech mógł w Bytomiu odnieść zwycięstwo zwłaszcza, iż górnicy wybiegli na boisko bez kontuzjowanego Ogazy. Sam Chojnacki trzykrotnie przegrał pojedynki sam na sam z bramkarzem Szombierek - Surlitem, a raz posłał piłkę w aut obok pustej bramki. Honor Lecha uratował w 72 min. Okoński, który popisał się bardzo efektownym strzałem z blisko 30 m. trafiając idealnie w sam róg bytomskiej bramki. Przy tym strzale bramkarz gospodarzy nie miał absolutnie nic do powiedzenia. Tuż po zdobyciu prowadzenia Lech natarł z duża gwałtownością i gdyby potrafił utrzymać to tempo do końcowego gwizdka sędziego, to zszedłby z boiska w glorii zwycięzcy. Szturm Lecha trwał jednak ledwie 10 min., po czym postawiono na...utrzymanie zwycięskiego wyniku. Szybko ze zwycięstwa „zrobił się” remis. Prawa strona dynamiczny rajd przeprowadził Sroka, który w końcowym fragmencie zagrania bez trudu zmylił Barczaka i następnie z ostrego kąta silnie strzelił. Mowlik znalazł się w niewygodnej sytuacji, chwycił piłkę lecz wypuścił ją z rak. A na to tylko czekał Nagiel i z najbliższej odległości skierował piłkę do siatki. O ile pierwsza połowa była widowiskiem bardziej niż mizernym, to po zmianie stron gra się znacznie ożywiła i to głównie za sprawą zawodników Lecha. Impet poznańskiej drużyny trwał zbyt krótko, by mógł przynieść pełny sukces. W pierwszej połowie Szombierki miały dwie dogodne pozycje: w 22 minucie mało doświadczony Wieczorek trafił w słupek, a w 42 minucie, silny strzał Wójtowicza w dobrym stylu sparował Mowlik. Po Przerwie natomiast gospodarze grali nadal chaotycznie bez myśli przewodniej i byli łatwi..."do ogrania". Tylko zasługą Lecha jest fakt, że górnicy nie zeszli z boiska pokonani i to różnicą co najmniej 2 - 3 bramek. Niech jednak
nikt nie ma złudzeń, że Lech zagrał w Bytomiu na nadzwyczajnym poziomie. Po prostu niedzielny rywal był bardzo słabo dysponowany. (JAN FISZER) [[1]]
Pisali w Express Poznański 1979.05.07
Express Poznański 1979.05.07 Nr100 zawiera Express Sportowy (nr 300)
Lech o krok od zwycięstwa. Generalny szturm na bramkę bytomian i tylko remis

