1986.10.15 Polska - Grecja 2:1

Z wikiLech.pl
eliminacje Mistrzostw Europy 1988 (grupa 5), 1. kolejka
15 października 1986, środa, 17:00
Poznań, Bułgarska
32.500
Emilio Sorano Hiszpania

2:1
(2:1)


Polska Grecja
Dariusz Dziekanowski 5'

Dariusz Dziekanowski 40' (k.)
1:0
1:1
2:1

Nikos Anastopoulos 13'
Jacek Kazimierski
Krzysztof Pawlak
Paweł Król
Marek Ostrowski
Waldemar Prusik
Waldemar Matysik ©
Jan Karaś
Ryszard Tarasiewicz
Marek Leśniak
Dariusz Dziekanowski (46 Jan Urban)
Włodzimierz Smolarek (65' Krzysztof Baran)
Antonis Minou
Petros Xanthopoulos
Petros Mihos
Stelios Manolas
Kostas Mavridis (74' Kostas Batsinilas)
Nikos Alavantas
Kostas Antoniou
Giorgos Skartados (82' Stratos Apostolakis)
Savvas Kofidis
Dimitris Saravakos
Nikos Anastopoulos ©

trener:
Wojciech Łazarek

trener:
Miltos Papapostoulou
Oficjalny mecz reprezentacji Polski numer 429


Transmisja meczu


Pisali w Express Poznański 1986.10.02

Express Poznański 1986.10.02 Nr192

Na szczęście był Smolarek Dwa punkty w premierze eliminacji ME POLSKA - GRECJA 2:1

[[1]]


Pisali w Express Poznański 1986.10.17-19

Express Poznański 1986.10.17-19 Nr203

Wszystko zależy od koncepcji - Trener Wojciech Łazarek:

Temat piłkarskiego meczu Polska - Grecja przez długi jeszcze czas nie będzie schodził z łamów gazet, a więc i my chcemy dzisiaj do niego powrócić, bo chociaż cieszymy się z sukcesu 2:1, uważamy, że naszej reprezentacji w takiej formie, jak w środę w Poznaniu, będzie bardzo ciężko zająć pierwsze miejsce w swojej grupie. Jest sprawą, trenera - Wojciecha Łazarka, przygotowanie odpowiedniej formy i powołanie odpowiedniego składu na następny, chyba najtrudniejszy mecz białoczerwonych, w dniu 19 listopada w Amsterdamie z Holandią. A właśnie kwestie personalne wzbudziły sporo zainteresowania dziennikarzy, na pomeczowej konferencji prasowej. Ten wątek, chcemy dzisiaj trochę rozwinąć. Otóż - jak wiadomo - trener Łazarek zdeklarował się jako zwolennik powoływania do reprezentacji tylko tych piłkarzy, którzy na codzień grają w kraju, reflektując na "cudzoziemców" (piłkarzy grających w zachodnich klubach), tylko w tych przypadkach, kiedy zdecydują się oni na wzięcie udziału w kilkudniowych, przedmeczowych zgrupowaniach. Profesjonalistom prawdziwym, trudno jest podjąć takie zobowiązanie, stąd w kadrze brak Bońka, Buncola, Wójcickiego, czy Okońskiego. Zagrał jednak Włodzimierz Smolarek i to było treścią jednego z pytań skierowanych do trenera. Padła zarzut, że Łazarek nie był konsekwentny. Trener odpowiedział na niego w sposób następujący.
-Nadal będę się upierać, że w reprezentacji zagrają ci, którzy przyjadą na zgrupowania. Chodzi mi o atmosferę w drużynie. Proszę sobie wyobrazić, że mam 18 piłkarzy na obozie, po czym przyjeżdża w przeddzień meczu siedmiu panów z Zachodu i siódemka "moich" chłopców pakuje walizki i jedzie do domu. Smolarka powołałem dlatego, że pasował mi do koncepcji gry z Grekami. Chcę wykorzenić podania do tyłu, przechodzenie z piłką przez środek boiska systemem dziesięciu podań. Potrzebny był mi zawodnik z ciągiem na bramkę, podejmujący walkę z rywalami, pod ich bramką. A taki właśnie jest Smolarek. I chyba nikt się na nim nie zawiódł. Tyle trener. My chcemy dodać jeszcze kilka słów związanych z grą Dziekanowskiego. Miał kontuzję i jeszcze w przeddzień meczu trener wykluczał jego udział w grze. W środę rano, piłkarz stwierdził, że może grać. Łazarek, wiedząc, że Darek strzelił już Grekom kilka goli w swojej karierze, wstawił go do składu, licząc, że rywale będą mieli kompleks Dziekanowskiego. Jeżeli tak było, to po środzie, kompleks ten chyba się wzmógł. Dwie bramki z karnych, to duży wkład piłkarza Legii w końcowy sukces. (wm) [[2]]