1990.08.05 Zagłębie Lubin - Lech Poznań 2:1
Wygląd
| Sezon 1990/91, I liga, 2. kolejka | ||
| 2:1 (1:1) |
||
| Zagłębie Lubin | Lech Poznań | |
| Dariusz Marciniak 43' Adam Zejer 62' (wolny) |
1:0 1:1 2:1 |
|
| Jarosław Bako Romuald Kujawa Jarosław Góra Stefan Machaj Andrzej Wójcik Marek Godlewski Zdzisław Pietrzykowski Zbigniew Szewczyk Adam Zejer Janusz Kudyba Dariusz Marciniak |
Ryszard Jankowski Przemysław Bereszyński Michał Gębura Czesław Jakołcewicz Waldemar Kryger Damian Łukasik Marek Rzepka Dariusz Bayer Kazimierz Moskal Dariusz Skrzypczak Andrzej Juskowiak | |
trener: Stanisław Świerk |
trener: Jerzy Kopa, Andrzej Strugarek | |
Relacje prasowe
Przegląd Sportowy
ZAGŁĘBIE Lubin - LECH Poznań 2:1
Przegląd Sportowy 1990.08.06 Nr 137
“
ZAGŁĘBIE Lubin - LECH Poznań 2:1. Bramki Zagłębie Marciniak 44', Zejer 60', Lech Gębura 45'. Sędziowali: Listkiewicz (8) jako główny oraz Żelazko i Saks (Warszawa). Widzów 6928. LUBIN: Bako (4), Góra, Kujawa, Pietrzykowski, Wójcik, Szewczyk, Godlewski, Zejer, Marciniak, Kudyba, Machaj.
LECH Jankowski (4) Rzepka, Jakołcewicz, Kryger, Łukasik, Bereszyński (63 Trzeciak), D. Bayer, Skrzypczak, Moskal, Juskowiak (70' Wołoszczuk), Gębura.
LUBIN, 5.8 (inf. wł.), Widownia nie miała powodów do narzekań. Mecz, szczególnie w drugiej połowie, mimo upału toczył się w szybkim tempie, było wiele interesujących sytuacji podbramkowych i celnych strzałów. Lepszym zespołem okazali się gospodarze. Bardzo szybko opanowali środek boiska i co chwila zagrażali Ryszardowi Jankowskiemu. W pierwszej połowie spotkania piłkarze Lecha ograniczyli się do gry z kontry i obrony własnej bramki. Pierwszy gol dla lubinian padł po składnej akcji entej drużyny przerzucie piłki przez Jarosława Górę z prawej na lewą stronę boiska wprost na głowę Dariusza Marciniaka, który dopełnił tylko formalności. Wyrównanie padło zaraz po wznowieniu gry. Michał Gębura wykorzystał moment euforii piłkarzy Zagłębia i celnie z bliska posłał piłkę do bramki. Zwycięstwo dla lubińskiej drużyny wywalczył pięknym strzałem z 20 m. z wolnego Adam Zejer po problematycznym faulu Dariusza Bayera. W tym meczu mogło paść znacznie więcej bramek i to dla obu drużyn. Trzykrotnie zaprzepaścił bardzo dobre okazje Marek Godlewski. Dwukrotnie w 16 i 57 min. zachował się pod bramką Lecha jak nowicjusz, a w 27 min. trafił w słupek. Dwa razy mógł podwyższyć wynik Góra strzelając bardzo ładnie w 35 i 63 min. Także poznaniacy nie wykorzystali kilku świetnych sytuacji. W 15 min. będąc dwa metry od bramki lubinian fatalnie spudłował Kazimierz Moskal. W 75 min. Jarosław Bako z najwyższym trudem wybił piłkę na aut po strzale Andrzeja Juskowiaka z bliska. Pod koniec meczu Lech znacznie przyśpieszył, starając się za wszelką cenę wyrównać, ale strzały Damiana Łukasika w 85 min. i Gębury w 89 min. były niecelne. O porażce poznaniaków, niezależnie od niezłej gry gospodarzy, zdecydowała zła taktyka mistrzów Polski, którzy grali praktycznie bez bocznych obrońców zajętych indywidualnym kryciem napastników Zagłębia. Najlepszym piłkarzem w drużynie Lecha był bez wątpienia bramkarz Jankowski, który uchronił swą drużynę od wyższej porażki. W zespole Zagłębia najkorzystniej prezentował się Zejer.
”
Andrzej Pawelczyk
Źródło: Przegląd Sportowy, nr 137 z 6 sierpnia 1990
Źródło: Przegląd Sportowy, nr 137 z 6 sierpnia 1990
Express Poznański 1990.08.06
Zagłębie Lubin - Lech 2:1 Zła taktyka mistrzów Polski
Express Poznański 1990.08.06 Nr151 zawiera Express Sportowy
“
7-tysięczna widownia nie miała powodów do narzekań. Mecz szczególnie w drugiej połowie mimo okrutnego upału toczył się w szybkim tempie, wiele było interesujących sytuacji podbramkowych i celnych strzałów. Gospodarze szybko opanowali środek boiska i co chwila tworzyli groźne sytuacje pod bramką Jankowskiego. W pierwszej połowie spotkania piłkarze Lecha ograniczali się wyłącznie do obrony własnej bramki i gry z kontry. Druga połowa była bardzo wyrównana. Pierwsza bramka dla lubinian padła po składnej akcji całej drużyny i przerzucie piłki przez górę z prawej na lewą stronę boiska wprost pod nogi Marciniaka, który tylko dopełnił formalności. Wyrównanie padło bezpośrednio po wznowieniu gry. Gębura wykorzystał moment euforii piłkarzy Zagłębia i z bliskiej odległości posłał piłkę do bramki. Zwycięskiego gola dla lubińskiej drużyny zdobył pięknym strzałem z wolnego z 20 m. Zejer po problematycznym faulu Dariusza Bayera. Goli mogło być w tym meczu znacznie więcej i to dla obu drużyn. Dwukrotnie mógł podwyższyć wynik spotkania Góra, podpisując się bardzo ładnymi strzałami w 33 i 63 min. spotkania. Także poznaniacy nie wykorzystali kilku świetnych sytuacji. W 15 min. do pustej bramki strzelał Moskal, w 75 min. bako z najwyższym trudem wybił na aut oddany z najbliższej odległości strzał głową Juskowiaka. Pod koniec meczu Lech znacznie przyspieszył starając się za wszelką cenę wyrównać, ale Łukasik w 85 min. Gębura w 89 min. fatalnie spudłowali. Na porażkę poznaniaków obok niezłej gry Zagłębia złożyła się zła taktyka mistrzów Polski, którzy praktycznie grali bez bocznych obrońców, zajętych indywidualnym kryciem napastników Zagłębia. Najlepszym piłkarzem na boisku był bez wątpienia bramkarz Lecha - Jankowski, który obronił wiele silnych strzałów. W drużynie Zagłębia na wyróżnienie zasłużył Zejer. Zagłębie wystąpiło w składzie: Bako - Góra, Kujawa, Pietrzykowski, Wójcik, Szewczyk, Godlewski, Zejer, Marciniak, Kudyba, Machaj.
Lech: Jankowski - Rzepka, Jakołcewicz, Kryger, Łukasik, Bereszyński (od 68 min. Trzeciak), Bayer, Skrzypczak, Moskal, Juskowiak (od 76 min. Wołoszczuk), Gębura.
”
Źródło: Express Poznański 1990.08.06, nr 151 z 6 sierpnia 1990 [1]

