Przejdź do zawartości

1993.10.03 Polonia Warszawa - Lech Poznań 1:0

Z wikiLech.pl
Sezon 1993/94, I liga, 13. kolejka
3 października 1993, niedziela, 12:00
Warszawa, stadion Polonii
4.000
Zenon Tobera (Bydgoszcz)
Fromberg i Zawodniak (Bydgoszcz)
1:0
(0:0)


Polonia Warszawa Lech Poznań
Dariusz Dźwigała 70' (k.) 1:0
Wiesław Rutkowski
Wojciech Jagoda
Józef Dankowski
Włodzimierz Filaber
Paweł Kowalewski
Dariusz Dźwigała
Ryszard Stromecki (87' Mariusz Sawa)
Jacek Lesiak
Grzegorz Wędzyński
Jacek Kacprzak
Janusz Kopeć (89' Michał Żewłakow)
Jarosław Bako
Damian Łukasik (46' Krzysztof Piskuła)
Paweł Wojtala
Jacek Bąk II
Waldemar Kryger
Dariusz Kofnyt (40' Mariusz Szefler)
Dariusz Skrzypczak
Ryszard Remień
Mirosław Trzeciak
Jerzy Podbrożny
Jacek Dembiński

trener:
Antoni Giedrys

trener:
Roman Jakóbczak



Relacje prasowe

"PROGNOZA PRZEGLĄDU SPORTOWEGO" -
Przegląd Sportowy
PROGNOZA PRZEGLĄDU SPORTOWEGO

Przegląd Sportowy 1993.10.01 Nr192. POLONIA Warszawa - LECH Poznań. WARSZAWA, ul. Konwiktorska 6.

“
POLONIA (u siebie): Wisła 1:2, Zawisza 1:1, ŁKS 0:2, Górnik 2:2, Hutnik 0:0. RAZEM: 0-3-2.

POLONIA: Rutkowski Kowalewski, Dankowski, Filaber, Jagoda, Rowicki, Dźwigała, Stromecki, Kacprzak, Kopeć, Sawa. Nie zagra: Kobzew (kartki).
LECH: Bako, Wojtala, Bąk, Łukasik, Kryger, Kofnyt, Remień, Skrzypczak, Trzeciak,Podbrożny, Dembiński. Nie zagrają: Rzepka, Moskal (kartki).

LECH (na wyjeździe): Stal M. 0:1, Ruch 2:3, Wisła 1:0, Zawisza 3:1, ŁKS 0:1. RAZEM: 2-0-3.

PROGNOZA,PS": Polonia odniosła wreszcie pierwsze zwycięstwo w lidze w Tarnobrzegu. Teraz przydałoby się jeszcze ucieszyć swoich kibiców. Ale na punkty z mistrzem Polski (choć osłabionym i po dalekiej podróży do Jerozolimy) trudno liczyć. Z drugiej jednak strony Lech, choć ma bardzo silną drużynę. to w wyjazdowych meczach często zawodzi. Nie bawi się w remisy, gra otwartą piłkę albo się wygra, albo przegra. Taka gra na wybitki - może się okazać zbyt trudna dla niezbyt mocnej Polonii. Naszym zdaniem: jeśli będzie chciała wygrać, to przegra, jeśli zagra na remis, to zdobędzie punkt. W sytuacji gospodarzy i to dobre.
”
Źródło: Przegląd Sportowy, nr 192 z 1 października 1993
***
"POLONIA Warszawa - LECH Poznań 1:0 (0:0)" -
Przegląd Sportowy
POLONIA Warszawa - LECH Poznań 1:0 (0:0)

Przegląd Sportowy 193.10.04 Nr193

“
Bramka: Dźwigała 70, karny. Sędziowali: Tobera (8) jako główny oraz Fromberg i Zawodniak (Bydgoszcz). Widzów: 4000. Żółta kartka: Remień (Lech).

POLONIA: Rutkowski 6, Kоwalewski 5, Dankowski 5, Jagoda 5, Fliaber 4, Kacprzak 5, Lesiak 5, Stromecki 4 (87' Sawa), Wędzyński 5, Dźwigała 7, Коpeć 5 (89' M. Żewłakow).
LECH: Bako 6, Wojtala 4, Łukasik 5 (46' Piskula 3), Bąk 5, Kryger 4, Remień 4, Kofnyt (40' Szefler 3), Skrzypczak 4, Podbrożny 4, Dembiński 2, Trzeciak 3.

WARSZAWA, 3.10, „Czarne koszule" odniosły pierwsze w tym sezonie zwycięstwo na własnym stadionie. Długo oczekiwana wygrana Polonii na Konwiktorskiej przypadła w spotkaniu z wydawałoby się najtrudniejszym rywalem samym mistrzem Polski. Nie świadczy to jednak wcale, że gospodarze rozegrali wyśmienity mecz, wznieśli się ponad swoje przeciętne możliwości i nadludzkim wysiłkiem pokonali silniejszego przeciwnika. Po prostu Lech zagrał w tym spotkaniu fatalnie i w niczym nie przypominał drużyny aspirującej do...występów w Lidze Mistrzów. Poznaniacy najzwyczajniej się skompromitowali! I nie można ich beznadziejnej gry tłumaczyć zmęczeniem niedawną uciążliwą podróżą do Jerozolimy. Poloniści natomiast choć ustawieni przed meczem na straconej pozycji nie zlękli się utytułowanego przeciwnika. Nie pokazali żadnych nadzwyczajnych zagrań, ale solidnością i determinacją "wypunktowali" Lecha. Stworzyli znacznie więcej sytuacji podbramkowych, z których jedna przyniosła efekt. W 70 min. Jacek Kacprzak wbiegł na pole karne, bezlitośnie ograł Krzysztofa Piskułę i został przez poznaniaka sfaulowany. Sędzia Zenon Tobera nie miał żadnych wątpliwości wskazał na jedenasty metr od bramki Jarosława Baki. Rzut karny skutecznie egzekwował najlepszy na boisku Dariusz Dźwigała. Dwie minuty wcześniej znakomitą okazję do zdobycia bramki zmarnował ponownie występujący w Polonii (wypożyczenie z Legii) Grzegorz Wędzyński, Po nieudanej pułapce ofsajdowej Lechitów znalazł się przed Baką. Bramkarz "Kolejorza" efektownym rzutem pod nogi Wędzyńskiego wybronił piłkę. Poznaniacy tylko dwa razy byli bliscy pokonania Wiesława Rutkowskiego. W 42 min. Waldemar Kryger strzelił z 25 metrów obok prawego słupka bramki Polonii, a dwie minuty przed końcem meczu groźne uderzenie Jerzego Podbrożnego wybił na rzut rożny golkiper "Czarnych koszul".
”
JacK
Źródło: Przegląd Sportowy, nr 193 z 4 października 1993
***