Stadion Lecha na Dębcu

Zdjęcie pochodzi z relacji z meczu Lech - Szombierki w Expressie Poznańskim z dn. 15.08.1977
Poznań jako gospodarz III Igrzysk Sportowych Kolejarzy liczył na dotację niezbędną do budowy nowego stadionu. Szybko się jednak okazało, że Zarząd Główny Kolejowego Przysposobienia Wojskowego mógł dać zaledwie 20 tysięcy złotych, dużo mniej niż się spodziewano w Poznaniu i o wiele za mało na pełną realizację budowy stadionu na Dębcu. Wykorzystano jednak życzliwą atmosferę przy organizacji kolejarskich igrzysk i z rozpędu przystąpiono do prac ziemnych, a bezpośrednio po nich także do prac budowlanych. Warszawska dotacja starczyła zaledwie na wzniesienie jednej trybuny dla mniej więcej 1200 osób. Pozostałe prace postanowiono wykonać w czynie społecznym. Dzięki ofiarnej pomocy w większości bezimiennych budowniczych we wrześniu 1934 roku obiekt był gotowy. Stadion posiadał pełnowymiarowe boisko, czterotorową bieżnię oraz skromne trybuny ziemne mogące pomieścić kilkanaście tysięcy widzów. Nieco później postawiono zadaszoną trybunę drewnianą z miejscami siedzącymi. Pierwszy mecz na tym obiekcie rozegrano o godzinie 11:00 23 września 1934 roku. W rozgrywkach A-klasy KPW wygrał z rezerwami Warty 4:0, a strzelcem pierwszej bramki na nowym stadionie był Edmund Słomiak. Jesienią 1949 roku postawiono zegar i obsługiwaną ręcznie tablicę świetlną. 6 lat później na tym obiekcie rozegrano jedyny w historii mecz przy sztucznym świetle. W towarzyskim meczu Kolejarz Poznań przegrał 0:1 z bułgarskim Lokomotiwem Sofia. Źródłem oświetlenia były 24 olbrzymie reflektory zawieszone na sosnowych słupkach. Niestety nie zdały egzaminu i po zachodzie słońca prawie nie było widać piłki, co zadecydowało o zdemontowaniu oświetlenia. Na trybunie zachodniej mieściła się drewniana budka, pełniącą rolę dzisiejszej loży prasowej, na której mieściło się góra 3 dziennikarzy. W 1951 roku spłonęła drewniana trybuna, a wraz z nią jedyne miejsca siedzące na stadionie. Z czasem obiekt stał się archaiczny. Trybuny nie mieściły wszystkich chętnych, a szatnie i urządzenia sanitarne nie odpowiadały aspiracjom jednego z największych klubów Wielkopolski. Podjęto więc decyzję o remoncie i w rekordowym czasie przeprowadzono niezbędne prace, znacznie poprawiając funkcjonalność obiektu. Zlikwidowano bieżnię, rozbudowano trybuny, które mogły już pomieścić 22 tysiące widzów, zbudowano także tunel przelotowy na boisko, betonowe drogi, boisko koszykarskie, plac treningowy z szatniami oraz kasy wtopione we front stadionu. Rekord frekwencji padł w maju 1960 roku, gdy mecz ze Śląskiem obserwowało ponad 25 tysięcy kibiców. Następnie wybudowano także klubową świetlicę, w której m.in. mieściła się przychodnia sportowo-lekarska. Wkrótce stadion znów stał się za ciasny jak na panujące w Poznaniu zainteresowanie Lechem. Awans do ekstraklasy w 1972 roku świętowano więc na stadionie 22 lipca i tam też Kolejorz początkowo rozgrywał swoje pierwszoligowe mecze. Ostatnią bramkę dla Lecha na dębieckim stadionie strzelił Romuald Chojnacki, który w marcu 1981 roku wpisał się na listę strzelców w przegranym meczu z Bałtykiem Gdynia. Ostatnie spotkanie na tym obiekcie rozegrano w listopadzie 1996 roku. Po awanturach na Bułgarskiej podczas meczu z Legią, PZPN zakazał Lechowi rozgrywać mecze z udziałem publiczności i ligowe spotkanie ze Stomilem Olsztyn, bez udziału kibiców, rozegrano na Dębcu. Lech przegrał 0:1, a ostatnią bramkę na poznańskiej Maracanie strzelił Paweł Gadziała. [[1]]
Pisali w Express Poznański 1952.04.08
Express Poznański 1952.04.08 Nr85
Boisko Kolejarza pomieści 20 tys. osób!!! Przypuszczalnie do końca kwietnia boisko poznańskiego Kolejarza w Dębcu będzie nieczynne.
Nieczynne oczywiście dla poważniejszych imprez, bowiem treningi są i będą na dnl przeprowadzane na przyległym boisku treningowym.
Rada Okręgowa ZS Kolejarza postanowiła definitywnie przystąpić do przebudowy powierzchni boiska oraz przeprowadzenia innych inwestycji. W obecnej tazle boisko zostało już przekopane i zostanie pokryte czarnoziemem. Na równym terenie zasiana będzie specjalnego gatunku trawa, co stworzy dla piłkarzy idealne warunki do gry. Również boczne nasypy ulegną dalszemu podwyższeniu, co pozwoli pomieścić na boisku około 20.000 widzów, mających z każdego miejsca dobrą widoczność. Inwestycja Z.S. Kolejarz spotka się
niewątpliwie i pełnym uznaniem poznańskiej publiczności. Do czasu ukończenia prac inwestycyjnych, Kolejarze będą korzystali z boiska Stali przy ul. Rolnej. [[2]]
Pisali w Express Poznański 1973.09.08-09
Express Poznański 1973.09.08-09 Nr211
Płyta stadionu Lecha po remoncie
Wakacyjną przerwę w rozgrywkach i nieobecność piłkarzy przebywających na obozach kondycyjnych wykorzystano w Lechu na przeprowadzenie szybkiego remontu głównej płyty stadionu na Dębcu. Jak nas poinformował gospodarz obiektu p. Kazimierz Lipiak, wymieniono zużytą pod bramkami darń oraz dosiano trawy. Mimo tego zabiegu, utrzymanie murawy we właściwym stanie jest bardzo trudne. Oba boiska są wykorzystywane nieomal od rana do nocy, a poza tym wyziewy z torów kolejowych i pobliskich zakładów pracy nie sprzyjają wiązaniu się darni. (pal) [[3]]