Klub Kibica Lecha Poznań

Z wikiLech.pl

Relacje prasowe

Pisali w Głosie Wielkopolskim 1976.10.06

Głos Wielkopolski. 1976.10.06 R.32 nr227 Wyd.A

12 października Startuje klub kibiców piłkarzy Lecha

W PIĄTEK 8.X. PRZYJMOWAĆ BĘDZIEMY W REDAKCJI „GŁOSU” W GODZ. 13-17 TELEFONICZNE UWAGI I PROPOZYCJE NA TEMAT KSZTAŁTU KLUBU KIBICÓW PIŁKARZY LECHA. NR TEL. 648-45. TYCH, KTÓRZY NIE BĘDĄ MOGLI Z NAMI SIĘ POŁĄCZYĆ PROSIMY O OPINIE PISEMNE: 60-959 „GŁOS WIELKOPOLSKI”, UL. GRUNWALDZKA 19 Z DOPISKIEM NA KOPERCIE LUB KARTCE POCZTOWEJ - „KLUB KIBICÓW".

Wielkie widowiska sportowe nie mogłyby nosić tego miana, gdyby nie kibice. Żywo reagujące na wydarzenia nż boiskach, w salach, na bieżniach trybuny, stanowią nieodłączną oprawę międzynarodowych igrzysk, mistrzostw kontynentów i innych różnego rodzaju imprez. Miejsce szczególne w tym rejestrze zajmują, zwłaszcza w Europie, stadiony piłkarskie. Miłośnicy futbolu są licznie reprezentowani nie tylko na meczach o różne trofea między narodowe, ale także w pojedynkach ligowych. Czasem nawet II-ligowych. Przypominam to nie bez powodu, gdyż właśnie w Poznaniu bito rekordy Europy (a może i świata?) w 1972 roku, kiedy to Lech walczył o awans do I ligi. Na Stadion Warty im. 22 Lipca przybywało wówczas 60-65.000 widzów. Jeśli nawet zdaniem niektórych ta druga cyfra była przesadzona, bezsporne jest, że trybuny największej poznańskiej areny sportowej były cztery lata temu przepełnione. Zresztą nie tylko 1972 rok wysunął kibiców Lecha na czoło pod względem liczby widzów w kraju. Tłumy publiczności sympatyzujące z Lechitami przybywały na stadion przy ul. Dolna Wilda także i później. Działo się tak i w 1973 r. czy - zwłaszcza - w 1974, kiedy Kolejarze rozgrywali - pominąwszy lata pięćdziesiąte - swe najlepsze mecze w I lidze (pamiętne trzecie, miejsce po jesiennej rundzie rozgrywek sezonu 1974/75). Nawet jesienią bieżącego roku, choć - jak na razie Lechici spisują się fatalnie, dwukrotnie oglądało ich spotkania ponad 40.000 osób! Była więc, jest i być może będzie znaczna frekwencja na meczach poznańskiego I-ligowca, lecz brakowało istotnego jej odzwierciedlenia -klubu kibiców. Tego typu zrzeszenia znacznie wcześniej pojawiły się w Warszawie, Krakowie, Łodzi czy na Śląsku. Czy znaczy to, że Kolejarzom brakuje kibiców? Każdy kto chodzi na mecze Lecha wie, iż tak nie jest. Nie potrafiono jednak na fali olbrzymiego entuzjazmu utworzyć klubu kibiców w 1972 r. czy dwa lata później, w roku licznych sukcesów. Pojawiła się wprawdzie zagrzewająca do walki pieśń „W górę serca, niech zwycięża Lech” na melodię bitelsowskiej „Żółtej łodzi podwodnej” liczne, częstokroć dowcipne okrzyki dopingujące piłkarzy, a także flagi klubowe sporych rozmiarów, czy przygotowywane nie wiadomo jak i gdzie czapeczki. Początkowo wyglądało to naprawdę malowniczo. Dopingu dziesiątków tysięcy przeciwnicy Kolejarzy w Poznaniu obawiali się częstokroć bardziej, niż samej drużyny gospodarzy i - jak to się wielokrotnie okazało - słusznie. Sam spotykałem się z zazdrością widzów w innych miastach, do których na wyjazdowe mecze Lecha przybywało sporo kibiców z nadwarciańskiego grodu. "Świetnych macie kibiców - mówili - i w dodatku licznych". Nie chcieli wierzyć, że poznański I-ligowiec nie ma klubu kibiców z prawdziwego zdarzenia. W końcu rozgrywek sezonu 1975/76, kiedy to piłkarze Lecha z trudem utrzymali się w ekstraklasie, z trybun - oprócz wielu innych - często padały okrzyki „Chcemy klubu kibiców!”. Wyraziliśmy wówczas na naszych łamach pogląd, że dłużej obojętnie owych żądań traktować nie można. Udostępniliśmy sympatykom Kolejarskiego zespołu przez około 10 dni redakcyjny telefon, dzięki czemu mogli oni przedstawić swe propozycje co do kształtu przyszłego klubu. Zgłosiliśmy chęć współuczestniczenia w przygotowaniach do powołania tej swego rodzaju organizacji i patronowania jej zwłaszcza w pierwszym okresie istnienia. Do inicjatywy „Głosowskiej” przyłączyły się ostatnio redakcje: Polskiego Radia w Poznaniu i katowickiego "Sportu". i katowickiego „Sportu”. Zarówno tym, którzy zwątpili w powodzenie akcji, jak i wierzącym w jej skuteczność przekazuję dzisiaj wiadomość: we wtorek 12 października bieżącego roku odbędzie się zebranie założycielskie klubu kibiców piłkarzy Lecha. KKS Lech, który przejął już na siebie główny trud przygotowań wtorkowego spotkania, przyjmować będzie w piątek, 12 bm. w godz. 12-17 zapisy do klubu kibiców w świetlicy na Dębcu przy ul. Dzierżyńskiego 274. Członkiem klubu może zostać każdy, kto ukończył lat 18 i ma stałe miejsce pracy lub nauki, co winien potwierdzić stosownymi dokumentami. Pomyślano także i o młodszych. Również i oni mogą zostać członkami klubu kibiców, jeśli dostarczą pisemne zgody rodziców potwierdzone przez szkoły. Decyduje kolejność zgłoszeń, gdyż zdaniem jego organizatorów, klub nie może liczyć na razie więcej osób niż 300. KKS Lech prosi również o posiadanie przy sobie w dniu zapisów fotografii legitymacyjnej. Jaki będzie profil działalności klubu kibiców? Czy inni sympatycy piłkarzy Lecha, nie członkowie klubu, będą „dyskryminowani”? Jak ustosunkowano się do wcześniej zgłaszanych postulatów? Czy członkowie klubu kibiców zostaną wyposażeni w wyróżniające ich akcesoria, np. czapeczki, szaliki, metalowe znaczki? Na wszystkie te pytania odpowiemy w kolejnych wydaniach "Głosu" (ANDRZEJ KUCZYŃSKI) [[1]]


Pisali w Głosie Wielkopolskim 1976.10.07

Głos Wielkopolski. 1976.10.07 R.32 nr228 Wyd.A

Klub kibiców z odsieczą piłkarzom Lech. Zapisy jutro w godz. 12-17

Kibice w powszechnym mniemaniu to zbiorowisko ludzi bardzo różnych. Takich co to lubią pokrzyczeć na meczu i pogwizdać. Nie kiedy także i popić z butelki z „wodą ognistą” i porozrabiać. Tutaj od razu zastrzeżenie: tych ostatnich trudno uważać za kibiców. Są oni co najwyżej pseudokibicami, a często po prostu najzwyklejszymi chuliganami. Niestety spotyka się ich coraz więcej na trybunach polskich stadionów. Także zachowanie sporej grupy głównie młodzieży na kilku niedawnych meczach piłkarzy Lecha w Poznaniu, wymaga zdecydowanego przeciwdziałania. Wulgarne okrzyki pod adresem sędziów i zawodników, palenie flag klubowych, bójki. I wszystko to działo się w najbardziej aktywnym, jeśli chodzi o doping, sektorze na głównej trybunie Stadionu Warty im. 22 Lipca. Nie tędy droga. Na razie nikogo, (a szkoda!) za oczywiste zakłócanie porządku nie ukarano. Dlatego każdy również i spośród chuliganiących - teoretycznie - może się zapisać do klubu kibiców piłkarzy Lecha. Ale wówczas obowiązywać go będzie zupełnie inne zachowanie niż ostatnio. Nie wszyscy trafią do klubu kibiców, gdyż liczba miejsc z przczyn czysto technicznych jest ograniczona. Czy zatem innym wolno będzie rozrabiać podczas, meczów? Oczywiście nie. Przeciwdziałać temu ma w pierwszym rzędzie klub kibiców. Jak? A to problem, którym m.in. musi się zająć kim klub kibiców, choć przecież nie od niego tylko będzie zależała poprawa. Stowarzyszenie, którego zebranie założycielskie odbędzie się we wtorek 12 bm. o godz. 17 w świetlic ZNTK przy ul. Roboczej w Poznaniu, pozostawać będzie pod formalną kuratelą KKS Lech. Generalnie biorąc jego członkowie mieć będą prawa (i obowiązki) tzw. członków wspierających klubu sportowego. Otrzymają legitymacje, a w przyszłości metalowe znaczki informujące o przynależności do klubu kibiców oraz barwne czapeczki, szaliki itp. Piszemy na ten temat sporo, co może nieco nawet denerwować sympatyków innych dyscyplin sportowych. Wydaje się nam jednak, że trudno porównywać - poza nadzwyczaj nielicznymi przykładami (np. zakończenie etapów Wyścigów Pokoju) - widownie spotkań piłkarskich z jakąkolwiek inną. Zwłaszcza tę wyjątkowo liczną, z meczów Lecha. Popularność Kolejarskiej drużyny wymaga dołożenia różnych starań, aby utrzymała się ona w I lidze. Jeszcze są, mizerne co prawda szanse i możliwości. Należy je więc wykorzystać. Klub kibiców może - naszym zdaniem - pomóc, a nie zaszkodzić, piłkarzom Lecha. Taką opinię reprezentują również przedstawiciele Kolejarskiego klubu.

ZAPISY. 8.X w godz. 12-17 w świetlicy KKS Lech na Dębcu, ul. Dzierżyńskiego 274 przyjmowane będą zapisy do klubu kibiców piłkarzy Lecha. Mogą nimi zostać osoby, które ukończyły łat 18 i mają stałe miejsce pracy lub nauki. Młodsi winni dostarczyć pisemne zgody rodziców lub opiekunów prawnych poświadczone przez szkoły. Należy przynieść ze sobą stosowne dokumenty i fotografię legitymacyjną.

TELEFONY. Jutro, 8 bm. w godz. 12-15 (Polskie Radio w Poznaniu - hasło „klub kibiców”) teł. 630-51 i w godz. 13-17 „Glos Wielkopolski” tel. 6-18-45 przyjmowane będą uwagi i propozycje na temat przyszłego kształtu klubu kibiców piłkarzy Lecha. Osoby, które nie będą się mogły z nami połączyć telefonicznie prosimy o pisemne przedstawienie swoich sugestii: 60-959 Poznań, „Głos Wielkopolski”, ul. Grunwaldzka 19 z dopiskiem na kopercie lub kartce pocztowej „Klub kibiców”. [[2]]


Pisali w Głosie Wielkopolskim 1976.10.09-10

Głos Wielkopolski. 1976.10.09-10 R.32 nr230 Wyd.A

Klub kibiców rzeczywistością

Zapowiedź utworzenia klubu kibiców piłkarzy Lecha wywołała nie tylko w Poznaniu zainteresowanie, szczególnie w środowisku młodzieży. W miniony piątek, w dniu przyjmowania zapisów w świetlicy KKS Lech na Dębcu zgromadzili się najwierniejsi sympatycy Kolejarskiej drużyny, zainteresowaniu niech świadczy fakt, iż w niecałą godzinę zdołano przyjąć 120 kandydatów. Wśród chętnych przewagę stanowiła młodzież tak pracująca jak ucząca się. Wśród drugiej grupy przeważali studenci. Nie brak było też starszych wiekiem (no i naturalnie stażem) kibiców oraz kobiet, w tym studentek. Do czteroosobowej komisji złożonej z przedstawicieli zarządu sekcji piłkarskiej KKS Lech, zgłosiła się pewna matka. Pragnęła zapisać syna - wiernego kibica, a czyniła to za niego gdyż on sam przebywał właśnie na wykopkach. Zgłaszały się również osoby spoza Poznania. Przypominamy, że zebranie założycielskie powołanego do życia klubu kibiców piłkarzy KKS Lech odbędzie się w najbliższy wtorek o godz. 17 w sali ZNTK przy ul. Roboczej 4. (za)
Również w piątek do Polskiego Radia w Poznaniu i redakcji „Głosu Wielkopolskiego”, które patronują narodzinom klubu kibiców, telefonowali sympatycy Kolejarskiej drużyny. Nie wszyscy wypowiadali się na temat nowo powstającego stowarzyszenia. Bardziej interesowały ich przyszłe losy piłkarzy Lecha i o tym mówili z niepokojem. Wszyscy zdają sobie doskonale sprawy z sytuacji, w jakiej znajdują się poznańscy 1-ligowcy. Szans na utrzymanie się w ekstraklasie jest bardzo niewiele. Aby jednak wykorzystać te, które są nie wystarczą najlepsze chęci i wiedza trenerów. Potrzebna będzie naprawdę solidna praca samych zawodników i wiara w to, że jeszcze nie wszystko stracone. (ad)
Z OSTATNIEJ CHWILI. W związku z zainteresowaniem klubem kibiców, KKS Lech podjął wczoraj wieczorem decyzję, o tym, że dzisiaj, w sobotę 9 bm. w godz. 14-16 pojmowane będą jeszcze zapisy w świetlicy KKS na ul. Dzierżyńskiego 274. Warunki przyjęcia: ukończone 18 lat, stałe miejsce pracy lub nauki, posiadanie fotografii legitymacyjnej. Młodsi powinni przedstawić pisemną zgodę rodziców poświadczoną przez szkołę. [[3]]


Pisali w Głosie Wielkopolskim 1976.10.12

Głos Wielkopolski. 1976.10.12

Dzisiaj startuje klub kibiców piłkarzy Lecha

Po latach oczekiwania, po różnych przeszkodach, które trzeba było pokonać dzisiaj startuje klub kibiców piłkarzy Lecha. O godz. 17 w świetlicy ZNTK przy ul. Roboczej 4 w Poznaniu rozpocznie się zebranie założycielskie klubu. Przypominamy, że mogą w nim uczestniczyć jedynie te osoby, których zapisy przyjęto w dniach 8 i 9 bm. Na razie - ze względów organizacyjnych - klub liczyć będzie tylko 300 osób. Zdajemy sobie sprawę z tego, że zainteresowanie występami piłkarzy, a co za tym idzie zapewne także działalnością klubu kibiców wzrośnie, jeżeli wyniki sportowe piłkarzy będą lepsze niż ostatnio. Na zdjęciu: taki tłok panował w świetlicy KKS Lech na Dębcu w piętek po godz. 12, kiedy to rozpoczęto przyjmować zapisy do grena wiernych, miejmy nadzieję, że najwierniejszych sympatyków Kolejarskiej jedenastki. Fot. - H. Kamza. [[4]]


Pisali w Głosie Wielkopolskim 1976.10.13

Głos Wielkopolski. 1976.10.13 R.32 nr233 Wyd.A

Sympatycy piłkarzy Lecha mają od wczoraj swój klub

Pełna świetlica ZNTK przy ul. Roboczej 4 w Poznaniu. Ludzie starsi i młodzi, kobiety i mężczyźni. Atmosfera podobna do tej z trybun Stadionu im. 22 Lipca podczas spotkań rozgrywanych przez piłkarzy Lecha. A więc nareszcie, po latach oczekiwań marzenia i propozycje stały się rzeczywistością, Od wczoraj istnieje klub kibiców piłkarzy Lecha. Mianem odważnego, nawet bardzo odważnego, określono Jerzego Kopę, który zdecydował się zostać pierwszym trenerem Kolejarskiego zespołu, w sytuacji pozornie beznadziejnej. Ale podobnego określenia użyć chyba trzeba wobec ludzi, którzy zdecydowali się wczoraj najzupełniej dobrowolnie przybyć do świetlicy ZNTK. Z przebiegu dyskusji, z zapytań, uwag, propozycji wnioskować również możemy, że istotnie zjawili się w niej najwierniejsi. Wbrew wszelkiej logice i faktom, które wydają się nie pozostawiać cienia złudzeń, oni nadal ufają, iż Lech utrzyma się w I lidze. Choć chwilami atmosfera na sali była bardzo gorąca i kibice nie szczędzili trudnych pytań prezesowi Kolejowego Klubu - Mirosławowi Sadowskiemu i wiceprezesowi - Mieczysławowi Rezulakowi, to jesteśmy zdania, że był to dla obydwóch stron dialog pożyteczny i potrzebny. O przygotowaniach do drugiej części rundy jesiennej rozgrywek I-ligowych (przygotowania do spotkania z Portugalią) mówił obszernie trener Jerzy Kopa. Burzliwymi oklaskami przyjęto jego stwierdzenie, że Poznań, gdzie zainteresowanie piłką nożną jest wyjątkowo duże, powinien mieć dobrą drużynę piłkarską i że będzie się starał wraz ze współpracownikami taką stworzyć. Czy oznacza to, iż już niebawem Lechici zaczną grać wyjątkowo lepiej? Tego Oczywiście nikt na dzisiaj zagwarantować nie może, ale na zgrupowaniu w Błażejewku trwa - jak to określił trener - wyjątkowo intensywna praca, której celem jest odrobienie różnego rodzaju zaległości. Ze względu kronikarską ścisłość dodam, że we wczorajszym zebraniu brali także udział trzej piłkarze Lecha: Romuald Chojnacki, Zbigniew Gut i Jan Stępczak. Podczas zebrania założycielskiego klubu kibiców piłkarzy Lecha wybrano radę tegoż klubu w składzie: Bogdan Szubert (przewodniczący), Ryszard Dąbrowski, Tomasz Grześkowiak, Jacek Hałasik, Henryk Polański, Józef Przybysz i Jerzy Ziółkowski (ojciec Szymona - przyp. red.). Uchwalono także ramowy program działalności. Przypominamy, że patronat nad „nowo narodzonym wczoraj dzieckiem” przyjęły redakcje: Polskiego Radia w Poznaniu, „Sportu” i naszego dziennika. O kolejnych zebraniach klubu, którego siedzibę stanowi Dom Kultury Kolejarza w Poznaniu przy ul. Marchlewskiego i jego zamierzeniach będziemy systematycznie informować. (A.K.) [[5]]


Pisali w Express Poznański 1987.01.27

Express Poznański 1987.01.27 Nr18

Kibice Polonii Bytom najlepsi w Śremie

W Śremie odbyły się halowe mistrzostwa Polski kibiców futbolu w piłce nożnej, zorganizowane przez prężnie działający miejscowy Klub Kibica KKS Lech Poznań. Impreza cieszyła się dużym zainteresowaniem i zdaniem obserwatorów spełniła zakładany cel. Przedstawiciele Klubów Kibica z całego kraju mieli okazję do zintegrowania się, przekonania wszystkich, że można żyć w zgodzie nawet pod różnymi klubowymi barwami. Ostatecznie w turnieju wystartowało 12 zespołów, podzielonych na dwie grupy. Grupę I wygrał ŁKS Łódź przed Bałtykiem Gdynia, Lechem Poznań (Śrem), Mazurem Ełk, Lubuszaninem Drezdenko i Bronią Radom. W grupie II triumfowała Lechia Gdańsk przed Polonią Bytom, Widzewem Łódź, Śląskiem Wrocław, Arką Gdynia i Legią Warszawa. Półfinały rozgrywały pomiędzy sobą po dwa pierwsze zespoły każdej grupy. I tak Bałtyk Gdynia pokonał Lechię Gdańsk 2:1, a Polonia Bytom zwyciężyła ŁKS Łódź także 2:1. W finale spotkały się więc drużyny, które w eliminacjach zajęły drugie lokaty w swoich grupach. Polonia wygrała z Bałtykiem 3:1 i zdobyła tytuł mistrza Polski Klubów Kibica w halowej piłce nożnej. Nie rozgrywano spotkań o dalsze miejsca. Lech, w imieniu którego grali kibice ze Śremu, sklasyfikowany został na piątym miejscu. (wm) [[6]]