Lech Poznań (hokej na trawie)

Z wikiLech.pl
strona w budowie


Poznański Kolejarz w lidze hokejowej (Express Sportowy 1954.10.18 Nr42) [1]

Hokeiści Lecha z honorem opuszczają szeregi I-ligi (Express Sportowy 1957.11.04 nr35) [2]


"Prezentujemy Mistrzów Polski. Tego jeszcze w historii zielonego hokeja nie było!" -
Express Poznański

Prezentujemy Mistrzów Polski. Tego jeszcze w historii zielonego hokeja nie było!

Express Poznański z dn. 31.10 - 1.11.1989
Tego jeszcze w historii zielonego hokeja nad Wartą i Wisłą nie było! Udawało się czołowym zespołom ekstraklasy, m.in. poznańskiemu Lechowi sięgać po dublet - mistrzostwo kraju i Puchar Polski - nie było jednak klubu, który zdobyłby potrójną koronę (mistrzostwo Polski na boiskach otwartych, w hali + Puchar). Od niedzieli pierwszym w historii trójkoronowanym teamem jest zespół KKS Lech Poznań.

W tegorocznej edycji rozgrywek zespół prowadził trenerski duet Stefan Otulakowski - Andrzej Wybieralski (obaj mają za sobą bogatą reprezentacyjną karierę jako gracze kadry). Barw Lecha broniło w tym sezonie, aż siedmiu reprezentantów Polski: L. Hensler, W. Klatt, K. Podżorski, D. Musiałowski, T. Bartkowiak, J. Adrian, M. Wypijewski oraz czterech eks-kadrowiczów A. Mikina, Ł. Głodowski, W. Hensler, R. Byczyński. Tych graczy w ligowej 16-tce uzupełniali B. Borowczyk, P. Jarocki, M. Kozłowski, R. Michalski i P. Tadeusz. Niestety zanosi się na bardzo poważne osłabienie bloku defensywnego. O zakończeniu bogatej sportowej kariery poważnie myślą bramkarz Krzysztof Głodowski, kapitan Bogdan Borowczyk i libero Andrzej Mikina. Dwaj inni podstawowi gracze zespołu przymierzają się do gry w Bundeslidze.

W prowadzonych w zawrotnym tempie rozgrywkach ligowych (nierzadko rozgrywano pięć spotkań w trakcie dziewięciu dni). Lech niemal od startu był liderem ekstraklasy. Pierwszą rundę ekstraklasy zakończył bez porażki na swoim koncie. W rundzie rewanżowej rywalom ani razu nie udało się wysadzić Lechitów z fotela lidera. Najwyższe zwycięstwo Kolejarze odnieśli na wyjeździe pokonując Górnika Siemianowice 7:0.

W Lechu gra najskuteczniejszy snajper minionego sezonu, skrzydłowy reprezentacji - Karol Podżorski. On wraz z Adrianem Wypijewskim, Bartkowiakiem i Musiałkowskim powołani zostali do kadry narodowej na zbliżające się Halowe Mistrzostwa Europy. Już 26 listopada startują rozgrywki ekstraklasy "pod dachem". Lechici w ramach przygotowań do sezonu halowego wezmą udział w dwóch zagranicznych turniejach.
rosk
Źródło: Express Poznański, nr 212 z 31 października 1989 [3]

Pisali w Express Poznański 1987.11.02

Express Poznański 1987.11.02 Nr213 zawiera Express Sportowy

Czwarty z rzędu mistrzowski tytuł laskarzy Lecha

HOKEIŚCI poznańskiego Lecha udowodnili po raz wtóry, że są najlepszą klubową drużyną w kraju i z przewagą czterech punktów nad kolejną drużyną klubową w tabeli - Grunwaldem sięgnęli po czwarty z rzędu tytuł mistrza Polski. Losy tytułu rozstrzygnęły się w piątek, podczas bardzo emocjonującego pojedynku dwóch faworytów - obrońców tytułu - Lechitów i zdobywców Pucharu Polski hokeistów Grunwaldu. Obie drużyny przed rozpoczęciem tego spotkania miały na swoim koncie równą ilość zdobytych punktów. W bezpośrednim pojedynku lepsi okazali się hokeiści KKS, którzy odnieśli zasłużone zwycięstwo 3:1 (1:0). Pierwszą bramkę po indywidualnej akcji zdobył Lechita - Klatt. Na 1:1 wyrównał Kubisiak. Końcowa faza meczu przebiegała pod dyktando Kolejarzy. Ponownie na listę strzelców wpisał się Klatt, oraz Nalborski (który zdobył gola po dobitce strzału świetnie dysponowanego w tym pojedynku Klatta). W ostatnim meczu tegorocznej edycji ekstraklasy - Lech pokonał 3:0 Siemianowiczankę. Bramki podobnie jak w meczu z Grunwaldem zdobyli Klatt - 2 i Nalborski - 1. Składając gratulacje trenerowi Lechitów Stefanowi Otulakowskiemu, który poprowadził zespół do trzech tytułów mistrzowskich pod rząd (wcześniej zdobył 13 tytułów jako zawodnik Warty) dowiedzieliśmy się, że szkoleniowiec Lecha zamierza rozstać się z klubem, gdyż nie może dłużej tolerować podejścia klubu do swojej osoby. W sobotnim pojedynku derbowym Pocztowiec niespodziewanie pokonał Grunwald 2:1 (0:1). Bramki dla zwycięzców zdobyli Rachwalski i Mielniczak, dla pokonanych Kubisiak. Lech zajął więc 1 lokatę, tytuł wicemistrzowski przypadł hokeistom Grunwaldu, a Pocztowiec musiał zadowolić się w tym roku lokatą piątą. Laskarze Warty, którzy grali w grupie spadkowej zajęli siódme miejsce. Ligowy byt zapewnili sobie także hokeiści gnieźnieńskiego Startu i Stelli (9 i 10 miejsce). Ekstraklasę opuściły drużyny Górnika Siemianowice i LKS Gąsawa.

Tabela końcowa

1. Lech 10 16:4 23:12
2. Grunwald 10 12:8 19:14
3. Pomorzanin 10 10:10 16:14
4. LKS Rogowo 10 9:11 15:20
5. Pocztowiec 10 7:13 10:16
8. Siemianowiczanka 10 6:14 11:20

o miejsce 7-12

7. Warta 10 16:4 18:2
8. AZS-AWF Kat. 10 12:8 18:10
9. Start 10 12:8 10:8
10.Stella 10 10:10 11:8
11.Górnik 10 5:13 8:15
12.LKS Gąsawa 10 5:13 13:28 [[4]]


Pisali w Express Poznański 1989.10.30

Express Poznański 1989.10.30 Nr211 zawiera Express Sportowy

Hokeiści poznańskiego Lech a w potrójnej koronie

W trakcie minionego sportowego weekendu rozstrzygnęły się losy tytułu mistrzowskiego w ekstraklasie hokeja na trawie. Po tytuł sięgnęli zgodnie z oczekiwaniami gracze poznańskiego Lecha. Kolejarze już w trakcie pierwszego wyjazdowego finału rozgrywek play-off pokonali w Toruniu Pomorzanina 3:2 (1:2). Bramki dla KKS-u strzelili: Podżorski - 2 i Hensler - 1. Hokeiści Lecha prowadząc już w Toruniu 3:2 mieli znakomite okazje do podwyższenia korzystnego dla nich rezultatu jednak wpierw Byczyński nie zdołał zakończyć efektownej kontry celnym strzałem, później Podżorski wymanewrował bramkarza, strzelił do pustej bramki - lecz w ostatniej chwili piłkę dosłownie z linii bramkowej wybił obrońca Pomorzanina. Podczas niedzielnego pojedynku rewanżowego wielkiego finału play-off hokeistów Lecha dopingował nadkomplet publiczności. Sukces w konfrontacji z Pomorzaninem miał przynieść Lechowi miano drużyny w trzech koronach - w tym sezonie Kolejarze zdobyli już halowe mistrzostwo kraju i zdobyli Puchar Polski. Areną finału rozgrywek ekstraklasy była bardzo dobrze przygotowana murawa stadionu przy ul. Bułgarskiej. Stawka meczu sprawiła, że spotkanie przebiegało w bardzo nerwowej atmosferze. W drugiej odsłonie spotkania przewagę zdobyli goście, którzy po dyskusyjnych werdyktach śląskich arbitrów wykonywali całą serię krótkich rogów. Pierwsza odsłona zakończyła się bezbramkowym remisem, gdyby więc Pomorzanin zdobył gola o losach tytułu zadecydowała by dogrywka, ewentualnie rzuty karne. Do tego jednak nie doszło. Na kilkadziesiąt sekund przed ostatnim gwizdkiem zdenerwowanych arbitrów napastnik Lecha - Roman Byczyński zdobył zwycięską dla KKS-u bramkę. Brązowy medal był stawką konfrontacji poznańskiego Grunwaldu z MLKS Gąsawa. W piątek poznańscy "wojskowi" ulegli na wyjeździe laskarzom Gąsawy 1:2. Grunwald prowadził w tym meczu 1:0. Wykonywał nawet rzut rożny jednak, bez powodzenia. Goście zrewanżowali się Grunwaldowi dwoma celnymi strzałami i wygrali pierwszy mecz. W niedzielnym rewanżu rozegranym na boisku przy ul. Promienistej Grunwald pewnie pokonał po trafieniach Jułgi - 2 i Niesuchorskiego - 1 Gąsawę 3:0 (1:0) i sięgnął po tytuł II wicemistrza Polski. (ROBERT SKRZYPCZAK) [[5]]


Połączenie hokeistów Lecha i AZS-u: [6] (Express Poznański 1961.10.27)