Pierwsze relacje w prasie przy okazji meczów Lecha (ówczesnym KPW) wraz z pełnymi oficjalnymi składami drużyn rok - 1936 i 1939
Ciekawostki historyczne przy okazji meczów Lecha
Dwie najstarsze relacje opublikowane w prasie z meczów Lecha (ówczesnego KWP Poznań) z podaniem pełnych składów drużyny:
1936.03.29 KPW Poznań - Korona Poznań 2:2
1939.04.23 KPW Poznań - Legia Poznań 2:2
| Sezon 1935/36, Mistrzostwa Klasy A Poznańskiego ZOPN, 10. kolejka | ||
| 2:2 (1:0) |
||
|
KPW Poznań |
||
| Walkowiak (sam.) (nk) Nitschke (sam.) |
1:0 1:0 1:1 2:1 2:2 |
|
| Feliks Woźniczak Maksymilian Muth Ludwik Stachowski Józef Wiecanowski Lucjan Kunz Lothar Wania Walenty Schumacher Edmund Białas Albin Winger Jan Nowicki Stefan Preja |
Nitschke Walkowiak Kalkstein Dembiński Kaźmierczak Błaszczyk Szafrański Wardyński Gabryelewicz Stańko Wojciechowski | |
trener: Stanisław Kwiatkowski |
||
Zawody, odbyte na boisku KPW w Dębcu, zakończyły się wynikiem nierozstrzygniętym, który w zupełności odpowiada stosunkowi sił. Mecz sam stał na niskim poziomie i był typową walką o punkty. Słabo zaprezentowała się zwłaszcza drużyna Kolejarzy, po której się znacznie więcej spodziewano, z uwagi na przeprowadzoną zaprawę zimową. KPW górował nad Koroną bezwzględnie szybkością, jednak gracze często nadużywali siły, nadając grze za daleko posuniętą ostrość. Korona grał jak zawsze ambitnie, lecz źle taktycznie. W pierwszej połowie gra toczyła się przy lekkiej przewadze drużyny Kolejarzy, której atak często stwarzał pod bramką Korony groźne sytuacje, wyjaśnione skutecznie przez dobrze grającą obronę gości i bramkarza. Jedyną bramkę zdobył KPW ze samobójczego strzału obrońcy Korony, Walkowiaka. Po za tym KPW nie wykorzystał karnego. Dopiero pod koniec pierwszej połowy Korona częściej atakowała, jednak brak szybkości i zdecydowania w polu karnym niweczył wszystkie wysiłki. Po przerwie Korona ruszyła energicznie do ataku, utrzymując przez 20 minut wyraźną przewagę, owocem której była wyrównująca bramka, uzyskana przez Wardyńskiego. Zagrania pomocy były dokładniejsze, a ataki groźniejsze i coraz częstsze. Następnie gra się wyrównała. Prowadzenie uzyskał KPW zupełnie niespodziewanie. Bramkarz Korony przy chwycie niegroźnego zresztą strzału niepotrzebnie cofnął się o krok, przekraczając razem z piłką linię bramkową. Liczne lecz mało groźne ataki obu stron, likwidowały obrony. Wreszcie jeden z ataków, przeprowadzony całą linią przyniósł Koronie powtórne wyrównanie, ze strzału najruchliwszego jej napastnika Szafrańskiego. Drużyny wystąpiły w następujących składach:
KPW: Woźniczak, Muth, Stachowski, Wiecanowski, Kunc, Wania, Schumacher, Białas, Winger, Nowicki, Preja.
| Sezon 1938/39, Mistrzostwa ligi okręgowej Poznańskiego OZPN, 10. kolejka | ||
| 2:2 (0:0) |
||
|
KPW Poznań |
||
| Roman Przybylski 50' Edmund Białas 65' (głową) |
1:0 2:0 2:1 2:2 |
|
| Konrad Tomiak Antoni Böttcher Michał Dusik Andrzej Klemens Pawlak Mieczysław Tarka Antoni Jezierski Władysław Frąszczak Stanisław Atlasiński Roman Przybylski Tadeusz Płotka I Edmund Białas |
||
trener: Andrzej Klemens Pawlak |
||
| Przed meczem Kurier Poznański z dnia 22.04.1939 (Kurier Poznański 1939.04.22 R.34 nr184) roku donosił, że: "Ukarano KS. KPW Poznań grzywną 50 złotych za wykroczenie & 80 Postanowień PZPN tj. za stawianie do gry o mistrzostwo ligi okręgowej zamiast drużyny pierwszej swoją drugą drużynę rezerwową na zawody o mistrzostwo w dniu 2.4 roku bieżącego". [[2]] | ||
Zdjęcia z meczu
-
Kurier Poznański z dn. 25.04.1939
Relacje prasowe
Spotkanie powyższych drużyn, które pretendują do tytułu mistrza okręgu oraz reprezentowania Poznania w grach o wejście do ligi, wywołało duże zainteresowanie. Już dawno nie widziano tak dużo publiczności na stadionie K.P.W. Na zawody przybyło około 2000 widzów, którzy byli świadkami dość ciekawej gry, stojącej jednak na dość przeciętnym poziomie. Na trybunie panowała podniecona atmosfera, która też udzieliła się graczom. Przez ewentualną przegraną Legia straciłaby wszelkie szanse do tytułu. Wynik nierozstrzygnięty nie zmienił dotychczasowego stanu rzeczy, gdyż Legia nadal prowadzi w tabeli różnicą jednego punktu przed.....

Spotkanie to, które zadecydować miało o prowadzeniu w tabeli wywołało zrozumiałe zainteresowanie. Wysoka stawka była przyczyną napiętej atmosfery widzów i graczy. Stracił na tym poziom meczu. Obie drużyny wystąpiły w najsilniejszych składach. Wynik do przerwy był bezbramkowy. Po przerwie KPW Prowadziło 2:0 lecz Legia zdołała wyrównać. Wynik odpowiada przebiegowi gry.


