Sezon 1954/55 (Lech Poznań, koszykówka mężczyzn)
Wyniki
I liga
Od stycznia 1955 roku, wskutek połączenia zrzeszeń Spójni z Ogniwem przyjęto nazwę Sparta. Spójnia Kraków i Spójnia Gdańsk występowały odpowiednio jako Sparta Kraków i Sparta Gdańsk. AZS Warszawa występuje w ówczesnej prasie pod nazwą AZS PW Warszawa
1954.10.27 Stal Poznań - Kolejarz Poznań 37:52
1954.10.31 Spójnia Gdańsk - Kolejarz Poznań 47:60
1954.11.07 Kolejarz Poznań - AZS Warszawa 62:50
1954.11.14 AZS Toruń - Kolejarz Poznań 50:78
1954.11.21 Kolejarz Poznań - ŁKS-Włókniarz Łódź 65:45
1954.11.28 CWKS Warszawa - Kolejarz Poznań 45:57
1954.12.05 Spójnia Kraków - Kolejarz Poznań 51:67
1954.12.12 Kolejarz Poznań - Kolejarz Warszawa 76:42
1954.12.19 Kolejarz Poznań - Gwardia Kraków 42:52
1955.01.30 Kolejarz Poznań - Stal Poznań 83:49
1955.02.06 Kolejarz Poznań - Sparta Gdańsk 73:61
1955.02.13 AZS Warszawa - Kolejarz Poznań 60:58
1955.02.20 Kolejarz Poznań - AZS Toruń 96:63
1955.02.27 ŁKS-Włókniarz Łódź - Kolejarz Poznań 51:54 (po dogrywce)
1955.03.06 Kolejarz Poznań - CWKS Warszawa 61:68
1955.03.13 Kolejarz Poznań - Sparta Kraków 86:56
1955.03.20 Kolejarz-Polonia Warszawa - Kolejarz Poznań 73:82
1955.03.27 Gwardia Kraków - Kolejarz Poznań 65:69
Tabela I ligi
1. Kolejarz Poznań 18 15:3 1131:965 2. CWKS Warszawa 18 15:3 1161:986 3. AZS PW Warszawa 18 13:5 1173:1058 4. Gwardia Kraków 18 10:8 1048:980 5. Sparta Gdańsk 18 9:9 1102:1157 6. Włókniarz Łódź 18 8:10 1093:1089 7. Polonia Warszawa 18 7:11 1140:1163 8. AZS Toruń 18 5:13 1212:1348 9. Stal Poznań 18 5:13 976:1208 10. Sparta Kraków 18 3:15 1130:1309
Puchar Polski
III Runda (ćwierćfinał)
1955.05.22 AZS Szczecin - Kolejarz Poznań 54:53 (29:31)
1955.06.05 Kolejarz Poznań - Gwardia Kętrzyn 2:0 w.o. (Granica Kętrzyn)
IV Runda (półfinał)
1955.06.09 Kolejarz Poznań - ŁKS-Włókniarz Łódź 68:64
Finał Toruń 25-26.06.1955 z udziałem AZS PW Warszawa, AZS Toruń, Kolejarza Poznań i Cracovii.
1955.06.26 Kolejarz Poznań - Cracovia 58:47 Toruń
KALENDARIUM
Pisali w Express Sportowy 1955.04.04
Express Sportowy 1955.04.04 Nr13
Przedstawiamy zwycięskich koszykarzy Kolejarza
Trener JANUSZ PATRZYKONT siedem lat pracował nad wychowaniem zespołu, który obecnie zdobył tytuł mistrza Polski. Wszyscy zawodnicy
to jego wychowankowie, których prowadził od momentu pierwszego chwytu piłki. Dlatego też radość trenera z odniesionego sukcesu jest tym milsza i większa.
MIECZYSŁAW FĘGLERSKI obrońca, lat 24, student SI, wzrost 188 cm., uprawia koszykówkę od 7 lat. Od 1950 roku bez przerwy reprezentuje drużynę narodową. W 1951 roku był członkiem zespołu, który zdobył tytuł mistrza Polski.
ZDZISŁAW BLEWĄSKA obrońca, lat 20, student SI, wzrost 180 cm, gra w koszykówkę 5 lat, członek drużyny juniorów, która w roku 1952 zdobyła mistrzostwo Polski.
ALEKSANDER LEWANDOWSKI obrońca, lat 19, student SI, wzrost 188 cm., gra w koszykówkę od 4 lat, członek drużyny juniorów, która w roku 1952 zdobyła mistrzostwo Polski.
BOLESŁAW DEMBIŃSKI obrońca, najstarszy członek zespołu lat 25 inżynier, wzrost 176 cm. uprawia koszykówkę 8 lat. W 1951 roku był członkiem zespołu, który zdobył tytuł mistrza Polski.
WŁODZIMIERZ PUDELEWICZ środkowy, lat 22, wzrost 196 cm., urzędnik DOKP. Gra w Kolejarzu 2 lata, a koszykówkę uprawia w ogóle od 4 lat.
WIKTOR HAGLAUER skrzydłowy, lat 21 wzrost 181, cm., nauczyciel w.f., gra w koszykówkę 6 lat. Obecnie zaliczony został w skład kadry narodowej.
DARIUSZ ŚWIERCZEWSKI skrzydłowy, lat 18, wzrost 178 cm., student, gra w koszykówkę 4 lata.
ZBIGNIEW BERNARD skrzydłowy, lat 24, wzrost 182 cm., gra w koszykówkę 7 lat. Członek drużyny, która w 1951 roku zdobyła mistrzostwo Polski.
HENRYK BAYER (Beyer - przyp. red.) skrzydłowy, lat 23, wzrost 185 cm., student WSE. Członek drużyny, która w roku 1951 zdobyła mistrzostwo Polski. Jest to zawodnik wszechstronny. Gra od 7 lat i jeśli zachodzi potrzeba na wszystkich pozycjach.
MAREK GRENDA środkowy, lat 21, wzrost 184 cm., student SI, gra od 7 lat. Jest to zawodnik bardzo uzdolniony. Można się po nim jeszcze wiele spodziewać.
ZDZISŁAW TOMCZAK skrzdłowy, lat 20, wzrost 178 cm., student WSE, gra w koszykówke 4 lata.
TADEUSZ KŁOS skrzydłowy, lat 20, wzrost 178 cm., student WSR, gra w koszykówkę 4 lata. Członek drużyny juniorów Kolejarza, która zdobyła mistrzostwo w 1952 roku.
JERZY BOROWIAK środkowy, lat 21, wzrost 183 cm., student SI, gra w koszykówkę 5 lat. W 1952 roku był członkiem zespołu juniorów, który zdobył mistrzostwo Polski.
Tytuł mistrza w koszykówce wrócił do Poznania...
DO CZTERECH latach tytuł mistrza Polski w koszykówce drużyn męskich powrócił znów do Poznania. Zdobyła go rewelacyjna drużyna trenera Janusza Patrzykonta, która swój sukces przypieczętowała efektownym zwycięstwem nad trudną do pokonania na własnym terenie drużyną krakowskiej Gwardii. Tytuł mistrzowski zespół poznańskiego Kolejarza zdobył zasłużenie. Pamiętamy jak do półmetka trwało jego nieprzerwane pasmo błyskotliwych i wysokich zwycięstw. Później nastąpiła pewna obniżka formy. Drużyna zmuszona była zarazem walczyć z wieloma przeciwnościami, wynikłymi na skutek kontuzji i choroby najlepszych zawodników. Mimo trudności zespół nie załamał się, lecz konsekwentnie dążył do wytyczonego celu, wykazując w momentach ciężkich wiele hartu i odporności psychicznej. Na finiszu drużyna mistrza Polski osiągnęła formę z pierwszej rundy walk ligowych. Do najlepszych spotkań Kolejarza zaliczyć należy ostatni pojedynek z krakowską Gwardią. W meczu tym poznaniacy pokazali koszykówkę w najbardziej dojrzałym wydaniu. WSPÓŁTWÓRCAMI tego pięknego sukcesu - zdobycia tytułu mistrza Polski - obok trenera Janusza Patrzykonta są: dobry opiekun zawodników kierownik sekcji Tadeusz Tomkiewicz oraz dr Perzyna, który pieczołowicie czuwał nad zdrowiem koszykarzy. Dodać należy, że Kolejarze po raz pierwszy zdobyli mistrzostwo Polski w r. 1935. Tytuł ten następnie dzierżyli w latach 1936, 1939, 1946, 1949 i 1951. Trzy razy zajęli drugie miejsce w r. 1937. 1948 i 1950 oraz dwa razy trzecie - w r. 1938 i 1947. Takim dorobkiem nie może poszczycić się żadna inna drużyna w żadnej innej dziedzinie sportu. Zasługą poznańskich Kolejarzy jest również to, że w okresie przedwojennym koszykówka polska odniosła największe w swej tustorii sukcesy międzynarodowe, do których zaliczyć należy m.in. zdobycie pierwszego miejsca w turnieju 12 miast europejskich w Genewie (1936), czwartego miejsca na Olimpiadzie w Berlinie (1936), czwartego miejsca na mistrzostwach Europy w Rydze (1937) i trzeciego w Kownie (1939). [1]
Przegląd Sportowy 1955.03.31
Przegląd Sportowy : organ Głównego Komitetu Kultury Fizycznej i Centralnej Rady Związków Zawodowych. R. 11, 1955 nr 26=1010 (31 III)
Za piłką między ligowymi koszami. Jubileuszowe mistrzostwo Kolejarza Poznań. Tak trzeba walczyć. Po raz pierwszy trzycyfrówki.
ROZGRYWKI ligowe drużyn męskich w koszykówce zostały zakończone. Po pięciu miesiącach, zażartych, pełnych niespodzianek pojedynków, wyłoniony został mistrz i wicemistrz Polski, ustalona została dalsza kolejność drużyn. Rozgrywki trzymały w napięciu liczne rzesze miłośników koszykówki, jak i samych ich aktorów zawodników, trenerów, sędziów i działaczy — aż do ostatniej kolejki spotkań, aż do ub. niedzieli 27 marca, kiedy to padły decydujące rozstrzygnięcia. Mistrzem Polski została drużyna Kolejarza Poznań, wicemistrzem
został - CWKS Warszawa, a dalsze miejsca zajęły zespoły: AZS Politechnika Warszawa, Gwardia Kraków, Sparta Gdańsk, Włókniarz Łódź,
Polonia Warszawa, AZS Toruń, Stal Gdańsk i Sparta Kraków z tym, że dwa ostatnie opuściły szeregi ekstraklasy. O dwóch pierwszych miejscach w tabeli zadecydował, przy równej ilości zwycięstw osiągniętych przez Kolejarza i CWKS, stosunek koszy w spotkaniach między tymi drużynami. Wyniki spotkań Kolejarz CWKS 57:45 i 61:68 dały poznaniakom lepszy stosunek koszy 118:115, który ostatecznie przesądził o zdobyciu przez nich tytułu mistrzowskiego. Identyczna sytuacja zadecydowała, o spadku do II ligi Stali Poznań, która mając tę samą ilość zwycięstw co AZS Toruń uzyskała gorszy od niego stosunek koszy - 125:129 (62:57 i 63:72). Podczas ostatniej serii gier walczono zaciekle na całej długości tabeli nawet te drużyny, których pozycja była już uprzednio przesądzona, dały z siebie maximum umiejętności, włożyły maximum ambicji, aby uzyskać jak najlepsze wyniki. Zjawisko to wystawia jak najlepsze świadectwo stronie moralnej naszych czołowych drużyn a równocześnie sprawiło, że zakończenie rozgrywek wypadło pod względem sportowym jak najokazalej. Mistrzowi Polski na 1955 rok Kolejarzowi Poznań i jego trenerowi Januszowi Patrzykontowi gratulujemy szczerze sukcesu, osiągniętego w twardej i uporczywej walce, trwającej do ostatniego spotkania, jak również życzymy jak najowocniejszego kontynuowania w przyszłości, pięknych tradycji, dobrze zasłużonego polskiej koszykówce, koła. Mało kto wie zapewne (przypomnieliśmy, sobie o tym w trakcie pisania): że zakończone w ub. niedzielę rozgrywki ligowe były dwudziestymi, a więc jubileuszowymi mistrzostwami Polski: że drużyna Kolejarza, kontynuatorka dawnego, sławnego KPW Poznań, zdobyła tytuł mistrzowski po raz siódmy, a licząc również tytuły AZS Poznań (przekształconego z "Czarnej 13") z lat 1930 - 1932, z którego to zespołu wyszedł KPW po raz dziesiąty. Niedzielny, zwycięski rewanż poznaniaków w spotkaniu z obrońcą tytułu Gwardią, Kraków, osiągnięty po dramatycznym przebiegu nie tylko przyniósł Kolejarzowi
zaszczytny i upragniony tytuł ale też potwierdził dobrą o nim opinię. Przypominamy bowiem, że w obecnych rozgrywkach tylko jednej drużynie (Włókniarzowi Łódź) udała się, obok Kolejarza Poznań, sztuka wywiezienia punku z Krakowa.
MAJĄCY równie ważne znaczenie jak krakowski pojedynek, mecz CWKSn- AZS Pol. w Warszawie był niezwykle zaciętym bojem. Stawką dla pierwszej z drużyn była przecież możliwość zdobycia tytułu mistrza Polski, dla obu zaś prymat w stolicy i tytuł wicemistrza.
Spotkanie, które z najwyższym wysiłkiem wygrali wojskowi, nie stało może. ze względu na poważną stawkę, na zbyt wysokim poziomie - jednak obie drużyny zaimponowały olbrzymią ambicją jaką włożyły gry. Obserwując zmagania CWKS - AZS mimo woli nasuwały się wnioski, iż tak właśnie powinno wyglądać każde spotkanie koszykówki, tyle woli zwycięstwa, bojowości i nieustępliwości powinni nasi koszykarze przejawiać zawsze, a nie tylko w bezpośrednio decydujących spotkaniach. Mógłby ktoś zarzucić zbyt dużą ilość przewinień i zderzeń (w paru wypadkach, można ich było rzeczywiście uniknąć) - od tego są jednak sędziowie, aby je w odpowiedni sposób karać. Jeżeli jednak
nie wypływają one ze złej woli, ze złośliwości - to pod taką walką podpiszemy się zawsze obiema rękami. EMOCJE ostatniej serii gier nie ograniczyły się jedynie do tych dwóch spotkań. Nie w mniejszym stopniu dostarczyły ich zespoły, walczące o utrzymanie się
w lidze. Jednak do dwóch spotkań (Sparta Kraków - Stal Poznań i Włókniarz Łódź - AZS Toruń) zakończonych trzycyfrowymi wynikami (po raz, pierwszy w historii mistrzostw Polski i ligi) nie możemy ustosunkować się pozytywnie. Można się zgodzić, że AZS Toruń i Stal Poznań postawiły wszystko na jedną kartę, że zdecydowały się na wymianę ciosów, że machnęły ręką na defensywę, pragnąc atakiem uzyskać za wszelką cenę upragnione zwycięstwo. Taktyka taka mogła być zaplanowana i stosowana jednak tylko do tej pory, dopóki mogła dać jakieś korzystne rezultaty. Od chwili jednak, gdy jasne się stało, że ich nie dostarczy, przypominać zaczęła przysłowiowe przebijanie głową muru, a na to nie pozwalała ani powaga i znaczenie spotkań, ani też prestiż rozgrywek naszej ekstraklasy. Ostatnie spotkanie Polonia Warszawa - Sparta Gdańsk może w najmniejszym stopniu dostroiło się do nastrojów towarzyszących zamknięciu sezonu ligowego, mimo że przed warszawiakami, wicemistrzami Polski z 1954 r. stała realna szansa wysunięcia się do górne: części tabeli.
Odkładając bardziej szczegółowe omówienie rozgrywek 1 ligi - na jeden z najbliższych numerów "Przeglądu" warto przypomnieć, że nowo kreowany mistrz Polski Kolejarz Poznań z trzech przegranych spotkań, dwa przegrał w Poznaniu: w I rundzie z Gwardią Kraków a w II z CWKS oraz jedno w Warszawie z AZS PW w II rundzie. CWKS natomiast uległ dwukrotnie w I rundzie: w Łodzi Włókniarzowi i w Warszawie Kolejarzowi Poznań oraz w II rundzie Gwardii w Krakowie. (wm-szer) [2]