Teodor Anioła
wywiad z Teodorem Aniołą w Expressie Poznańskim (1950)
(Express Sportowy: Bezpłatny dodatek "Expressu Poznańskiego" 1950.10.16)
"Express Poznański" z wizytą u Teodora Anioły. Piłkarze szykują się na Czechosłowację, co mówi napastnik Kolejarza o turnieju praskim
PRZED kilku dniami powróciła z Czechosłowacji do kraju drużyna CWKS-u, która jak wiadomo brała tam udział w turnieju drużyn wojskowych Węgier, Bułgarii, Czechosłowacji i Polski. W zespole CWKS-u grał również popularny napastnik "Kolejarza" poznańskiego -Teodor Anioła. Oto co mówi na ten temat prawy łącznik "Kolejarza". [[1]]
wywiad z Teodorem Aniołą w Expressie Poznańskim (1954)
(Express Sportowy 1954.05.17 Nr20)
Express z Aniołą o wędkarstwie
- Moją drugą pasją po piłce nożnej - to, przebywanie z wędką nad wodą! Tak, wędkowanie uważam za najlepszy wypoczynek po pracy codziennej i najskuteczniejszy środek na odprężenie nerwów przed każdym ważniejszym meczem...- rozpoczyna swój wywiad dla "Expressu" popularny piłkarz poznański Teodor Anioła.
- Dokąd jeździ Pan "na rybę", nad rzekę czy nad jezioro?
- Wolę wody jeziorowe... Lubię specjalnie jeziora strykowskie, gdzie przeważnie spędzam wolne chwile.
- Jakim sprzętem wędkuje Pan i na jaką rybę?
- Uważam, że lekko zestawiona wędka na "białą rybę" daje najwięcej emocji: na leszcza bądź na sandacza... Bawi mnie po za tym łowienie
płoci delikatnym sprzętem.
- Zrzeszony jest Pan chyba w kole wędkarskim "Kolejarz"?
- Oczywiście! Koło moje oprócz normalnego szkolenia sportowego swych członków, organizuje wspólne wycieczki wędkarskie, wykonując ponadto liczne czyny o charakterze społeczno-gospodarczym...
- A co Pan sądzi o możliwościach rozwojowych wędkarstwa w naszym regionie?
- Wydaje mi się - odpowiada z ożywieniem nasz rozmówca, że wędkarze powinni otrzymać prawo wstępu na wszystkie wody PGR.
- Także sprawa sprzedaży sprzętu wędkarskiego wyłącznie wędkarzom zrzeszonym, usprawniłaby walkę z kłusownictwem; nie mówiąc już o
tym, że wędkarstwu dodałby ten fakt większego ciężaru moralnego... Tak jak jest to w myśliwstwie. Wreszcie, my wędkarze dziwimy się, że do tej pory nie posiadamy jeszcze swego miesięcznika wędkarskiego, odpowiednich książek przyrodniczych, czy nawet filmów...
- Czy zdaniem Pana, wędkowanie można zaliczyć do dyscyplin sportowych?
- Dla mnie wędkowanie jest sportem w całym tego słowa znaczeniu! Z koniecznością dodania mu elementów ochrony przyrody oraz społecznego
wkładu w zagospodarowanie naszych wód.
- Jeszcze jedno! Mianowicie jak tam ze szczęściem podczas wędkowania? Chwila zastanowienia i Anioła ukazuje zęby w uśmiechu.
- Wie Pan, to tak jak z tym strzelaniem goli...! Dobre chęci i smykałkę ma się... lecz z tym "szczęściem" gorzej!
Rozmowę przeprowadził Jot. [[2]]
